mdkslupsk.pl

  • 036_Slider.jpg
  • 056_Slider.jpg
  • 017_Slider.jpg
  • 006_Slider.jpg
  • 021_Slider.jpg
  • 040_Slider.jpg
  • 031_Slider.jpg
  • 044_Slider.jpg
  • 071_Slider.jpg
  • 009_Slider.jpg
  • 016_Slider.jpg
  • 070_Slider.jpg
  • 057_Slider.jpg
  • 041_Slider.jpg
  • 052_Slider.jpg
  • 008_Slider.jpg
  • 035_Slider.jpg
  • 063_Slider.jpg
  • 039_Slider.jpg
  • 047_Slider.jpg
  • 043_Slider.jpg
  • 042_Slider.jpg
  • 062_Slider.jpg
  • 065_Slider.jpg
  • 013_Slider.jpg
  • 037_Slider.jpg
  • 020_Slider.jpg
  • 061_Slider.jpg
  • 024_Slider.jpg
  • 034_Slider.jpg
  • 054_Slider.jpg
  • 025_Slider.jpg
  • 011_Slider.jpg
  • 050_Slider.jpg
  • 028_Slider.jpg
  • 064_Slider.jpg
  • 055_Slider.jpg
  • 058_Slider.jpg
  • 018_Slider.jpg
  • 066_Slider.jpg
  • 053_Slider.jpg
  • 069_Slider.jpg
  • 019_Slider.jpg
  • 033_Slider.jpg
  • 023_Slider.jpg
  • 022_Slider.jpg
  • 029_Slider.jpg
  • 026_Slider.jpg
  • 004_Slider.jpg
  • 010_Slider.jpg
  • 003_Slider.jpg
  • 015_Slider.jpg
  • 027_Slider.jpg
  • 068_Slider.jpg
  • 007_Slider.jpg
  • 048_Slider.jpg
  • 012_Slider.jpg
  • 014_Slider.jpg
  • 046_Slider.jpg
  • 049_Slider.jpg
  • 032_Slider.jpg
  • 005_Slider.jpg
  • 060_Slider.jpg
  • 067_Slider.jpg
  • 002_Slider.jpg
  • 001_Slider.jpg
  • 059_Slider.jpg
  • 038_Slider.jpg
  • 030_Slider.jpg
  • 051_Slider.jpg
  • 045_Slider.jpg

Artykuły

Wiosna, wiosna ach to ty

Wiosna, wiosna ach to ty

Tak właśnie w ślad za Markiem Grechutą podśpiewujemy sobie już od środy 20 marca w Młodzieżowym Domu Kultury w Słupsku. Skąd ten wiosenny nastrój?, przy pogodzie która zostawia niestety wiele do życzenia? Wszystko to za sprawą fantastycznych, pełnych wdzięku i roztańczonych tancerek i tancerzy (DWA SUPER RODZYNKI) z zespołu AKCENT. Opiekunkami MŁODYCH, UZDOLNIONYCH są Panie: Iwona Szymczewska-Kuhn oraz Violetta Szanel. Właśnie w środę mali artyści zaprezentowali swoje umiejętności i talenty przed publicznością. Było barwnie, kolorowo, radośnie, rytmicznie, z wdziękiem, chciałoby się powiedzieć za Grechutą: „…wiosna – coraz lżejsze miała suknie, lekko płynął wiosny strumień…”.

KMD SZPILA

Dobry wieczór Drodzy Państwo, budzimy się

Dobry wieczór Drodzy Państwo, budzimy się
14 marca 2024 na deskach naszego Młodzieżowego Domu Kultury w Słupsku odbyła się premiera. Nie byle jaka premiera - spektaklu nazwanego przez nas wspólnie "Zimowe Przebudzenie". Autorem scenariusza jest moja skromna osoba, oraz moja koleżanka Zosia, która go redagowała. Nie byłyśmy jednak same - pieczę nad naszą pracą sprawowały niezastąpione Pani Dorota Michałowska i PaniKarolina Maciejewska. Grzechem by było nie wspomnieć o Panu Michale Michałowskim, któremu należą się ogromne brawa za tak wyszukaną, piękną scenografię (i jest to opinia nie tylko moja, ale i osób, z którymi rozmawiałam). Padający na dworcu śnieg i tykający kolejowy zegar, gazowa latarnia przyświecająca wydarzeniom nie tylko wprowadzały nastrój, ale też wzbudzały podziw wśród publiczności. Dołączyła do nas jeszcze jedna osoba, Pani Kinga Zaborowska, dzięki której dworzec ze scenografii wyglądał jak wyjęty z fotografii Londynu.
No ale, oczywiście czym byłby teatr bez aktorów? Wystąpiła przed nami grupa teatralna Dream oraz grupa taneczna Swing. Towłaśnie te dwie drużyny sprawiły, że przez ostatnie miesiące nie spałam po nocach. Teraz, gdy już wszystko wyszło tak jak miało wyjść, mogę przyznać, jak to wyglądało. Te parę miesięcy to był jeden wielki cykl : nadzieja -> katastrofa -> zwątpienie -> chęć rzucenia wszystkiego -> nagły przebłysk -> nadzieja -> katastrofa -> itd... dlaczego więc wyszłam z premiery z myślą "to następnym razem napiszę im coś jeszcze lepszego"? Bo taki to właśnie urok tych „normalnie nienormalnych” ludzi. Kocha się ich, nienawidzi, potem znowu kocha, a potem jeszcze się ich wyzywa, całuje, przytula, wkurza się na nich, a potem jeszcze raz się ich kocha i jeszcze raz nienawidzi. Jednak, gdy przyjdzie co do czego, to są to ludzie, z którymi można kraść nie konie, a całe stada. To właśnie dlatego jestem pewna, że nie tylko ja, ale oni też są gotowi do dalszego tworzenia fantastycznych spektakli.
Marika Ługowska

Toruńskich szaleństw dzień drugi – z przymrużeniem oka

Toruńskich szaleństw dzień drugi

– z przymrużeniem oka

 

Rzucono mi wyzwanie

 I to nie byle jakie

 Trudne niesłychanie

 Wierszem napisać...

 całe sprawozdanie!

 Pomyślałam najpierw-

 -to niedorzeczne!

 Jak mam zrymować

to zamieszanie!

 Szpila nauczyła mnie jednego:

 Prawdziwy pisarz się nie poddaje

Więc czytajcie państwo

 o przygodach małych i wielkich

 Z miasta, gdzie narodził się piernik i...

 ...Kopernik (?!)

Czytaj więcej: Toruńskich szaleństw dzień drugi – z przymrużeniem oka

TORUŃSKIEGO SZALEŃSTWA DZIEŃ PIERWSZY

Halo ekipa! Wstajemy!

Równo o 5:35 opuściliśmy stację w Słupsku i ruszyliśmy do... Bydgoszczy (ciekawostka: Bydgoszcz jest rodzaju żeńskiego i nazwa tej miejscowości wywodzi się od niemieckiej nazwy rzeki Brdy). Siedzieliśmy, staliśmy i chodziliśmy po pociągu, aż dotarliśmy, aby pędzić na drugi peron, gdzie czekał na nas pociąg do Torunia (na przesiadkę mieliśmy 5 minut, więc musieliśmy bardzo starać się o to, aby nie powstał nowy film ,,Kevin sam w Bydgoszczy"). Udało się i wszyscy szczęśliwi wsiedli do żelaznego pojazdu, po czym ruszyliśmy po przygodę. Do Torunia dotarliśmy o 11:26 i tym razem, już nieco spokojniej, mogliśmy przemierzać Stary Rynek.

A oto i SZPILA! Wraz ze swoją nieodłączną drużyną - Zespołem Tanecznym SWING i Kołem Teatralnym DREAM , stoimy na środku chodnika w pozycji na gąsienice, czyli ustawieni w rozległy rządek pełen walizek, toreb i innych siatek, siateczek z nami oczywiście. Z alejki dobiega dużo hałasu, chichot, krzyki, piski, głupiutkie żarciki. Całe to zgromadzenie czekało, aż zostaniemy dopuszczeni do naszych pokoi. Po wejściu do środka hostelu odstawiliśmy nasze bagaże i dostaliśmy plan dzisiejszej wycieczki (wraz z mapą w gratisie). Wyszliśmy „na miasto”, czyli zakazany zwrot, bo tak jak to nasza Pani Dorota ma w zwyczaju zwracać nam uwagę, że powinno być „do miasta”, na spacerek po starówce oraz na obiadek. Już od razu musieliśmy zatrzymać się w sklepach i nakupować różnych „różnostw”. Odnaleźliśmy również nasze stare znajomości (a to niespodzianka!!!), co możecie zobaczyć na zdjęciach. Dzień kończymy integracją w postaci wspólnej kolacji, wspólnego mycia naczyń, siedzenia razem pod kocykiem, czy podgrzewania tostów w mikrofali. Wielką frajdę sprawiły także kisielki. Brzmi może trochę inaczej niż niektórzy wyobrażają sobie wypoczynek? Oczywiście - nie dla nas, ale najlepsze dopiero się zaczyna.

Patrycja Teresińska i Marika Ługowska

 

Teatr Lalki Tęcza zamówił pogodę, a Krakowianka dostała nowy dom u Zosi.

Teatr Lalki Tęcza zamówił pogodę,

a Krakowianka dostała nowy dom u Zosi.

Prognozy pogody przewidywały deszcze, ale jak to w dniu spektaklu (28.01.2024r) ,,O trzech zaklętych królewnach..." (który już kiedyś recenzowała Zosia, także zapraszamy do czytania) miałoby padać? Teatr na to nie pozwoli. Więc w słoneczne, sobotnie południe siedziałyśmy z Olą i Zosią na krzesłach widowni i świetnie bawiłyśmy się na przedstawieniu dla dzieci. Naprawdę było z czego się pośmiać, co z pewnością potwierdzą najmłodsi i ich opiekunowie. Po widowisku i dawce uśmiechu zaczęła się licytacja Lalek powstałych w pracowni plastycznej Teatru Lalki Tęcza na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Pan Maciej Gierłowski pokusił się nawet o trafne odegranie licytatora ze sławnego serialu ,,Wojny magazynowe". Lalki udało sprzedać się za zawrotne kwoty (sięgające nawet ponad 200 zł) a całość przebiegła w przyjaznej atmosferze, chociaż w powietrzu wyczuć można było ciętą rywalizację, gdy padały kolejne coraz większe kwoty (najwięcej na lalkę wydał Pan, który musiał biec do bankomatu, bo tak wyczyścił się z gotówki - było to już około 300 zł). Wszystkie lalki znalazły nowy dom i nawet KMD SZPILA zyskała nowego członka. Baranek Shaun od dzisiaj jest naszą maskotką (chociaż Pan Maciek ze swojej miłości do lalek próbował nam go zwędzić, nie tym razem, SZPILA pilnuje swoich członków). Jedna z nas- dziennikarka Zosia - również zyskała nowego członka rodziny, piękną krakowiankę, o którą biła się tak, że...zabrakło jej gotówki, ale spokojnie, szybko znalazłyśmy rozwiązanie i łącznie 250 zł zostało wrzucone do puszki. Widownia ucieszona, pieniądze na szczytny cel zebrane, więc SZPILA udaje się na odpoczynek.

 

                                                                                        Patrycja Teresińska

Chór to nie jest ilość osób...

"Chór to nie jest ilość osób, to są co najmniej cztery głosy ułożone w harmonię"

Trzeba się wsłuchać, aby to zauważyć i poczuć…

Zaczynaliśmy tamten dzień (08.12.2033) dość nietypowo. Nasze cotygodniowe zajęcia (KMD Szpila przy MDK'u) rozpoczęły się klasycznie - o godzinie 16:00, na tej samej ulicy jednak w innym budynku. Zawitaliśmy bowiem w progach I Liceum Ogólnokształcącego im. Bolesława Krzywoustego w Słupsku. Otwierając ogromne, drewniane drzwi zobaczyłam równie ogromną salę, w niej moje "koleżanki po fachu" mówiąc kolokwialnie oraz nasz obiekt zainteresowania, czyli... Młodzieżowy Chór "Kantele".

Jakie było pierwsze wrażenie? Szczerze powiedziawszy, bardzo dziwne - grupka młodzieży zebrana w podgrupach siedziała dookoła razem na przeciwko pianina. Obraz trochę jak z sekty? Rozczaruję jednak niektórych fanów tego typu klimatów, ale jak się okazuje, wszystko ma tutaj swój porządek: podgrupy te są "posortowane" według głosów, jakimi posługują się nasi rówieśnicy (np. tenory są jedną grupką, basy drugą, alty trzecią, itd.) , pianino natomiast jest głównym narzędziem, którym operuje opiekunka i dyrygent chóru- Pani Jolanta Otwinowska.

Czytaj więcej: Chór to nie jest ilość osób...

Ogłoszenia

Z ostatniej chwili

Ankieta Zwracamy się z prośbą do młodzieży o wypełnienie ankiety, która pomoże nam w przygotowaniu oferty zajęć pozaszkolnych na nowy rok szkolny. Ankieta jest dostępna po kliknięciu na poniższy baner.